Pomoc całodobowa

33 814 62 21
33 19288

Niebieska Linia
33 810 07 04

Ukojenie może nam przynieść literatura

Ostatnie tygodnie wywróciły do góry nogami cały ten względnie poukładany świat. Trudno za tym nadążyć i nie dostać zawrotów głowy na huśtawce myśli i emocji. Kto z nas miałby dziś odwagę powiedzieć: „Gdybym wiedział, że jutro będzie koniec świata, to jeszcze dzisiaj posadzę jabłonkę” (M. Luter)?

Nasuwa się pytanie, jak się w tym wszystkim odnaleźć, jak nawiązać kontakt ze sobą, własnymi uczuciami, jak je zrozumieć, przytulić i znaleźć w sobie dla nich bezpieczne miejsce?

Od niekończącej się lawiny newsów o szalejącym postępie koronawirusa odrywa mnie niezmiennie widok gromadzonych przez lata lektur, zakupionych na lepsze czasy (czasy, w których będzie czas), albo takich, które wprawdzie już trochę wytarte, ale za każdym razem cieszą tak samo. Przypominają dom i rodzinę, pachnące bzem czasy beztroski. To takie moje legalne podróże w czasach zakazów i restrykcji. Wolność myślenia i przeżywania.

W tej mojej wędrówce chcę się zatrzymać i posiedzieć w towarzystwie kogoś, kto doświadczał życia i rozmyślał, jak tego życia doświadcza. Zastanawiam się, czy dowiedzieć się, czego „nie ogarniał” Kapuściński, czy też sprawdzić, co robi „Ksiądz na manowcach” (Tischner)? A może pójść w innych kierunku i zobaczyć, dokąd może mnie zabrać autor poruszającego, grubego tomiska o niepozornym tytule „Małe życie” (Hanya Yanagihara), tym razem w opowieści „Ludzie na drzewach ” .

To lektury na dłużej. Na krótsze spotkania z literaturą wybieram poezję. Ostatnio zatrzymał mnie tak aktualny dzisiaj wiersz Barańczaka pt.: „Nowe zarazy” z tomu wierszy „Chirurgiczna precyzja”. Głęboko poruszające było odkrycie, że to, co jeszcze kilka tygodni temu zdawało się być odległe i niezrozumiałe, dzisiaj nabrało takiej wymowy. Jest tutaj wszystko, co chwilami przeżywam – lęk, ironia i nadzieja. Takie spotkania opiekują moje emocje, uwrażliwiają, inspirują i przynoszą spokój.

Drogi czytelniku, nie jest istotne, czy w Twoich zbiorach znajduje się którakolwiek z wymienionych pozycji. W kręgu Twoich zainteresowań może nawet znajdować się zupełnie inna bibliografia. Ważne jednak, byś wędrował w tym naznaczonym pandemią czasie w dobrym towarzystwie – w swoim towarzystwie. Byśmy, gdy już to wszystko się skończy, mogli z pokorą i wzruszeniem wspomnieć przeszłość:

„Miło się spotkać z dawną swą rozpaczą
– słuchaj stara – powiedzieć
– co się z tobą stało
wyprzystojniałaś
nie pociągasz nosem
nie jesteś już jak diabeł smutny z urodzenia
wyleczyły się rany
wykąpały deszcze
można jędzę pokochać gdy żyje się jeszcze.”

/J. Twardowski, „Spotkanie”/

Przeczytaj również:

Skip to content