Wielu rodziców zadaje sobie pytanie czy biorąc pod uwagę aktualne zasady i obostrzenia dotyczące koronawirusa mają realizować kontakty z dziećmi czy je ograniczać? Co jeśli do tej pory kontakty były realizowane w miejscu stałego pobytu dziecka lub tylko w obecności drugiego z rodziców albo kuratora sądowego?
Z jednej strony warto pamiętać, że wszystkie postanowienia sądu w zakresie kontaktów z dziećmi pozostają aktualne i sytuacja związana z koronawirusem w żaden sposób ich nie zawiesza ani nie odwołuje.
Z drugiej strony jednak art. 9 ust. 3 konwencji o prawach dziecka mówi o tym, że: „strony będą szanowały prawo dziecka odseparowanego od jednego lub obojga rodziców do utrzymywania regularnych stosunków osobistych i bezpośrednich kontaktów z obojgiem rodziców, z wyjątkiem przypadków, gdy jest to sprzeczne z najlepiej pojętym interesem dziecka”. Jeżeli więc sposób, w jaki rodzice utrzymują kontakty z dzieckiem, jest z tym dobrem sprzeczny i zagraża jego życiu, zdrowiu, bezpieczeństwu, wówczas sąd może ograniczyć utrzymywanie tych kontaktów.
Czy w takim razie wydanie dziecka rodzicowi w obecnej sytuacji należy taktować jako zagrożenie dla jego życia i zdrowia?
Każdy przypadek wymaga indywidualnej analizy i argumentacji. Są sytuacje, w których pierwszoplanowy rodzic może mieć uzasadnione obawy o zdrowie nie tylko dziecka, ale też swoje oraz osób bliskich i z tego powodu odmówić kontaktów. W szczególności kiedy jeden z rodziców przebywa lub w niedalekim czasie przebywał za granicą albo ze względu na charakter pracy ma na co dzień kontakt z wieloma osobami lub kiedy w domu są osoby starsze, schorowane i tym samym bardziej narażone. Należy również pamiętać o tym, że realizowanie kontaktów w dotychczasowej formie może być niezgodne z regułami mającymi służyć walce z rozprzestrzenianiem się koronawirusa. Między innymi w sytuacjach kiedy kontakty realizowane były w obecności kuratora lub innej osoby wyznaczonej przez sąd w miejscu lub poza miejscem stałego pobytu dziecka.
W takich przypadkach należy zaproponować kontakt alternatywny, tak, aby nie pozbawiać drugiego rodzica możliwości kontaktu całkowicie. Jaką może mieć formę? Odwołać się można tutaj do kodeksu rodzinnego, którego art. 113 § 2 mówi o tym, że „kontakty z dzieckiem obejmują […] utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej”.
Z pewnością bywają takie sytuacje, w których ograniczenie kontaktów przez ich zmianę nie musi być konieczne. Rodzice powinni znaleźć w takim przypadku porozumienie, choć gdy nie są razem, często jest to bardzo trudne, a nawet niemożliwe. W takich okolicznościach, każdy z rodziców ma prawo zwrócić się do sądu z wnioskiem o wyegzekwowanie kontaktów lub ich ograniczenie. Należy jednak pamiętać, że w obecnej sytuacji, kiedy działalność sądów jest ograniczona, odbywają się tylko najpilniejsze sprawy, które nie mogą być przesunięte na inny termin. Z reguły sprawy o ustalenie kontaktów do takich nie należą, jednak zgodnie z art. 14a ust. 9 ustawy z dnia 31 marca 2020 r. o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19 „prezes właściwego sądu może zarządzić rozpoznanie każdej sprawy jako pilnej, jeżeli jej nierozpoznanie mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życia lub zdrowia”.
Podsumowując, warto kierować się zdrowym rozsądkiem. Rodzic, który nie mieszka z dzieckiem, powinien przemyśleć, czy realizowanie kontaktów w formie bezpośredniej jest dla niego, dziecka i domowników bezpieczne, a rodzic pierwszoplanowy powinien pamiętać, że odmowa kontaktów musi mieć przełożenie na realne obawy i być konkretnie uzasadniona.